III AUa 344/23 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny w Szczecinie z 2024-06-18

Sygn. akt III AUa 344/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 18 czerwca 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Szczecinie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie następującym:

Przewodniczący:

Sędzia Gabriela Horodnicka-Stelmaszczuk (spr.)

Protokolant:

st. sekr. sąd. Elżbieta Kamińska

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 czerwca 2024 r. w S.

sprawy A. K. (1)

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K.

przy udziale M. K. (1)

o ubezpieczenie społeczne

na skutek apelacji ubezpieczonej

od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie

z dnia 15 maja 2023 r., sygn. akt IV U 496/22

oddala apelację.

Gabriela Horodnicka-Stelmaszczuk

Sygn. akt III AUa 344/23

UZASADNIENIE

Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. decyzją z 23 czerwca 2022 r. stwierdził, że A. K. (1):

nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu oraz chorobowemu jako pracownik zatrudniony na podstawie umowy o pracę u płatnika składek M. K. (1) od 1 stycznia 2022 r.;

podlega obowiązkowym ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym oraz wypadkowemu jako osoba współpracująca z osobą (...) od 1 stycznia 2022 r.;

podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia: emerytalne, rentowe oraz wypadkowe z tytułu współpracy z osobą (...) wynoszą: 1-4/2022 - 7.098,47 zł (za każdy miesiąc).

Odwołanie od powyższej decyzji wniosła ubezpieczona A. K. (1). Zarzuciła jej błędne ustalenie stanu faktycznego co do jej sytuacji na podstawie wcześniej wydanego przez ZUS - potwierdzenia okresu ubezpieczenia oraz wysokości podstaw z dnia 10 lutego 2022 r., znak pisma: (...)- (...), art. 8 ust. 11 i art. 18 ust. 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych. Ubezpieczona wniosła zmianę zaskarżonej decyzji i stwierdzenie, że podlega obowiązkowym ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym wypadkowemu i chorobowemu jako pracownik zatrudniony na podstawie umowy o pracę u płatnika składek M. K. (1) od 1 stycznia 2022 r.

Organ rentowy w odpowiedzi na odwołanie wniósł o oddalenie odwołania oraz o zasądzenie od ubezpieczonej kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Sąd Okręgowy w Koszalinie IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 15 maja 2023 r. oddalił odwołanie oraz zasądził od ubezpieczonej A. K. (1) na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. kwotę 180 zł (sto osiemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

Sąd Okręgowy oparł swoje rozstrzygnięcie na następujących ustaleniach

faktycznych i rozważaniach prawnych:

Płatnik składek M. K. (1) od 12 września 2016 r. prowadzi działalność gospodarczą pod nazwą Sklep (...).

Zajmuje się sprzedażą detaliczną warzyw i owoców w wyspecjalizowanych sklepach. Siedzibą jego firmy jest K., ul. (...), adres ten jest zarazem miejscem zamieszkania płatnika składek.

Ubezpieczona A. K. (1) (z domu B.) urodziła się (...) Posiada wykształcenie wyższe. Z zawodu jest prawnikiem.

W dniu 24 marca 2018 r. ubezpieczona wyszła za mąż za M. K. (1). Umową z dnia 6 marca 2018 r. A. i M. K. (2) ustanowili od dnia zawarcia małżeństwa rozdzielność majątkową.

A. i M. K. (2) mieszkali wspólnie w domu przy ulicy (...) w K.. Jest to dom jednorodzinny składający się z czterech pokoi. Małżonkowie od początku małżeństwa nie mieli wspólnego konta bankowego ani wspólnych pieniędzy.

M. K. (1) w dniu 1 lutego 2017 r. zatrudnił ubezpieczoną na czas nieokreślony od 1 lutego 2017 r., na stanowisku sprzedawcy-magazyniera w pełnym wymiarze czasu pracy za wynagrodzeniem w kwocie 3.477,93 zł.

W dniu 1 listopada 2017 r. nastąpiła zmiana warunków pracy i płacy A. K. (1). Została ona zatrudniona na stanowisku kierownika sklepu w pełnym wymiarze czasu pracy za wynagrodzeniem w wysokości 7.080,65 zł. Ubezpieczona pracowała zdalnie. Zajmowała się logistyką i składała zamówienia.

Syn A. i M. M., urodził się (...) Ubezpieczona od 11 czerwca 2018 r. do 9 grudnia 2018 r. przebywała na urlopie macierzyńskim, a od 10 grudnia 2018 r. do 9 czerwca 2019 r. na urlopie rodzicielskim. Małżonkowie dzielą się opieką nad synkiem.

W dniu 10 czerwca 2019 r. doszło do zmiany warunków płacy A. K. (1). Ubezpieczona została zgłoszona do ZUS jako osoba współpracująca z osobą (...) z podstawą wymiaru składek 5.000 zł netto.

Organ rentowy w 2019 r. prowadził postępowania dotyczące ustalenia obowiązku podleganie ubezpieczeniom społecznym i wysokości podstawy wymiaru składek na te ubezpieczenia A. K. (1) z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę i współpracy z osobą (...). Zostały one zakończone wydaniem decyzji z 9 stycznia 2020 r., nr (...)-20 oraz nr (...)-20. Zakład umorzył jako bezprzedmiotowe postępowania w sprawie ustalenia obowiązku podlegania ubezpieczeniom społecznym A. K. (1) zarówno jako pracownika M. K. (1) do 1 lutego 2017 r. do 9 czerwca 2019 r. oraz jako osoby z nim współpracującej od 10 czerwca 2019 r. W obu przypadkach podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne obniżył do kwoty 3.477,93 zł.

Od dnia 31 grudnia 2021 r. ubezpieczona została wyrejestrowana przez płatnika z ubezpieczeń społecznych jako osoba współpracująca. W dniu 1 stycznia 2022 r. strony zawarły kolejny aneks do umowy o pracę z dnia 1 lutego 2017 r. A. K. (1) została zatrudniona na stanowisku kierownika sklepu w pełnym wymiarze czasu pracy za wynagrodzeniem w wysokości 7.098,47 zł. Od 1 stycznia 2022 r. A. K. (1) została ponownie zgłoszona przez płatnika do ubezpieczeń jako pracownik.

Jesienią 2021 r. ubezpieczona wraz z synem wyprowadziła się od M. K. (1) i zamieszkała u swojego ojca - P. B.. Mieszkała u niego około pół roku.

W dniu 21 kwietnia 2022 r. A. K. (1) została zameldowana na pobyt stały w mieszkaniu ojczyma J. S. (1) - w K. przy ulicy (...).

Ubezpieczona przewlekle choruje na nerki. W związku z tą chorobą, od 28 marca 2022 r. długotrwale przebywała na zwolnieniu lekarskim. W maju 2022 r. przeszła operację, po której znowu wprowadziła się do ojca.

Od września 2022 r. ponownie mieszka z M. K. (1). Ich relacje nadal są chłodne. Nie jadają wspólnie posiłków. M. K. (1) ponosi koszty utrzymania domu i opłaca przedszkole ich syna. Małżonkowie dzielą się opieką nad dzieckiem.

Organ rentowy wszczął postępowanie w sprawie podlegania ubezpieczeniom społecznym i podstawy wymiaru składek A. K. (1) z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę przez M. K. (1) od 1 stycznia 2022 r.

Sąd Okręgowy uznając odwołanie ubezpieczonej za bezzasadne, wyjaśnił, iż w rozpoznawanej sprawie istota sporu sprowadzała się do rozstrzygnięcia, czy w ramach przepisów z zakresu ubezpieczeń społecznych, A. K. (1) od dnia 1 stycznia 2022 r., należało uznać za pracownicę zatrudnioną na podstawie umowy o pracę u płatnika składek M. K. (1), czy za osobę współpracującą z M. K. (1), który prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą.

Tytułem wstępu Sąd Okręgowy wyjaśnił, że w myśl art. 8 ust. 11 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, za osobę współpracującą z osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność, zleceniobiorcami oraz z osobami fizycznymi, wskazanymi w art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców, uważa się małżonka, dzieci własne, dzieci drugiego małżonka i dzieci przysposobione, rodziców, macochę i ojczyma oraz osoby przysposabiające, jeżeli pozostają z nimi we wspólnym gospodarstwie domowym i współpracują przy prowadzeniu tej działalności lub wykonywaniu umowy agencyjnej lub umowy zlecenia; nie dotyczy to osób, z którymi została zawarta umowa o pracę w celu przygotowania zawodowego. Ponadto zgodnie z treścią art. 8 ust. 2 ww. ustawy, jeżeli pracownik spełnia kryteria określone dla osób współpracujących, o których mowa w art. 8 ust. 11 ustawy, dla celów ubezpieczeń społecznych jest traktowany jako osoba współpracująca. W myśl art. 13 pkt 5 ustawy obowiązek ubezpieczenia trwa od momenty rozpoczęcia współpracy przy prowadzeniu działalności gospodarczej do dnia zakończenia tej współpracy.

Sąd pierwszej instancji wskazał, iż analiza treści powyższych przepisów, a zwłaszcza art. 8 ust. 2 ww. ustawy prowadzi do wniosku, że forma stosunku prawnego łączącego współpracującego z osobą prowadzącą działalność gospodarczą nie ma decydującego znaczenia dla uznania pracownika za współpracującego przy wykonywaniu tej działalności, na gruncie przepisów dotyczących ubezpieczeń społecznych. Ustawodawca bowiem określił, że nawet pracownik zatrudniony w ramach umowy o pracę traktowany jest jako osoba współpracująca, o ile spełnia on przesłanki określające taką osobę.

Stosunek pracy między osobą prowadzącą działalność pozarolniczą a osobą mu bliską, istniejący w warunkach określonych w art. 8 ust. 11 ustawy systemowej, jest zatem wyłączony dla celów ubezpieczeń społecznych - nie jest jednak wykluczony dla innych „celów”. W konsekwencji możliwy jest - zależnie od woli stron - wybór prawnej formy korzystania z pomocy bliskich przy prowadzeniu firmy, w ramach stosunku pracy lub we współpracy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 21 grudnia 2021 r., III AUa 503/21 i powołane tam orzecznictwo).

W konsekwencji regulacja ustanowiona w art. 8 ust. 2 ustawy systemowej ma zastosowanie do osoby, która spełnia wszystkie kryteria określone w art. 8 ust. 11 tej ustawy, a zatem współpraca pomiędzy małżonkami może być realizowana w ramach umowy o pracę, z tego tytułu nie powstaje jednak obowiązek ubezpieczenia emerytalnego i rentowych na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy, a w konsekwencji ubezpieczenia wypadkowego, jeżeli małżonkowie pozostają we wspólnym gospodarstwie domowym, a wykonywanie pracy przez małżonka ma charakter współpracy przy prowadzeniu pozarolniczej działalności gospodarczej.

Sąd meriti miał na uwadze, że ubezpieczona w odwołaniu od zaskarżonej decyzji podnosiła brak przesłanki pozostawania małżonków we wspólnym gospodarstwie domowym, wskazując na takie czynniki jak ustanowienie od dnia zawarcia małżeństwa rozdzielności majątkowej oraz osobne zamieszkiwanie z mężem.

W związku z powyższym, Sąd ten zauważył, że pojęcie wspólnego gospodarstwa domowego nie zostało doprecyzowane w ustawie systemowej.

Odnośnie interpretacji zwrotu „pozostawania we wspólnym gospodarstwie domowym” Sąd Okręgowy wskazał, że w wyroku z dnia 2 lutego 1996 r. II URN 56/95, Sąd Najwyższy stwierdził, że „ocena, czy osoba pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym” zależy od okoliczności konkretnego przypadku, przy czym sam fakt wspólnego zamieszkiwania nie może tu mieć decydującego znaczenia [...]. Cechami charakterystycznymi dla prowadzenia wspólnego gospodarstwa domowego może być udział i wzajemna ścisła współpraca w załatwianiu codziennych spraw związanych z prowadzeniem domu, niezarobkowanie i pozostawanie w związku z tym na całkowitym lub częściowym utrzymaniu osoby, z którą się gospodarstwo domowe prowadzi, a wszystko to dodatkowo uzupełnione cechami stałości, które tego typu sytuację charakteryzują”. Zaspokajanie potrzeb założonej przez małżonków rodziny jest jednym z ich podstawowych obowiązków. W konsekwencji obowiązek ten istnieje niezależnie od ustroju majątkowego istniejącego między małżonkami. Oznacza to, że nawet wówczas, gdy istnieje między nimi ustrój rozdzielności majątkowej, to nie jest to równoznaczne z uznaniem, że nie prowadzą oni wspólnego gospodarstwa domowego. Jeśli chce się zatem uniknąć objęcia ubezpieczeniem społecznym jako osoby współpracującej osoby bliskiej, przedstawienie umowy małżeńskiej ustanawiającej (przed lub w trakcie) rozdzielność majątkową nie jest wystarczające.

Współpraca osoby bliskiej musi mieć znaczenie ekonomiczne dla prowadzącego działalność. Zgodnie ze słownikiem języka polskiego współpraca oznacza pracę wykonywaną wspólnie z kimś innym; działalność prowadzoną wspólnie; działanie wraz z innymi w ramach jednego przedsięwzięcia; branie udziału w zbiorowej pracy. Z wykładni literalnej wynika zatem, że termin współpraca przy prowadzeniu działalności, którym operuje art. 8 ust. 11 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych zakłada, że współpracujący ma istotny wpływ na tę działalność. Wartość działania w ramach współpracy musi być więc znacząca.

Zdaniem Sądu Okręgowego, w realiach rozpoznawanej sprawy, powyższa przesłanka w zasadzie nie była kwestionowana przez żadną ze stron procesu.

Niezależnie od powyższego, Sąd pierwszej instancji podkreślił, że praca ubezpieczonej na stanowisku kierownika sklepu w pełnym wymiarze czasu pracy z szerokim zakresem obowiązków (co wynika z treści oświadczeń złożonych przez A. i M. K. (1) w postępowaniu przed organem rentowym), musiała mieć istotny wpływ na pozarolniczą działalność gospodarczą M. K. (1).

Ponadto, Sąd meriti wskazał, że w okresie od dnia 10 czerwca 2019 r. do dnia 31 grudnia 2021 r. ubezpieczona podlegała obowiązkowym ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym oraz wypadkowemu jako osoba współpracująca z osobą (...).

Oceniając zebrany w niniejszej sprawie materiał dowodowy, Sąd Okręgowy uznał, że A. K. (1) również od dnia 1 stycznia 2022 r. była osobą współpracującą z M. K. (1) w ramach prowadzonej przez niego działalności gospodarczej.

Na podstawie zeznań świadków: P. B., K. S. oraz J. S. (1), zeznań uczestnika M. K. (1) oraz ubezpieczonej, dokumentacji zgromadzonej w aktach ZUS i w aktach rozpoznawanej sprawy, Sąd Okręgowy ustalił, że M. K. (1) prowadzi działalność gospodarczą w zakresie handlu detalicznego warzywami i owocami w prowadzonym przez siebie sklepie. Siedzibą firmy jest K., ul. (...), gdzie płatnik mieszkał wspólnie ze swoją żoną. To właśnie z tego miejsca, A. K. (1) w sposób zdalny wykonywała pracę polegającą na zamawianiu towarów oraz ogólnie rozumianej logistyce. Te czynności wykonywała w niezmieniony sposób po powrocie z urlopu rodzicielskiego z dniem 10 czerwca 2019 r. Małżonkowie wychowują synka, w opiece nad którym dzielą się zarówno obowiązkami jak i kosztami jego utrzymania. Należy dodać, że ubezpieczona i płatnik składek nigdy nie posiadali wspólnego konta bankowego. Ponadto, od momentu wyprowadzki ubezpieczonej mającej miejsce na jesieni 2021 r. i trwającej do września 2022 r., nie mieszkali oni wspólnie. W ocenie Sądu Okręgowego nie można jednak stwierdzić, że pomimo krótkotrwałego braku wspólnego mieszkania, doszło do ustania relacji gospodarczych pomiędzy małżonkami, a w konsekwencji braku prowadzenia gospodarstwa domowego. Przez cały czas, również od 1 stycznia 2022 r. wspólnie ustalają i dzielą się opieką nad dzieckiem. Przez ten cały czas ubezpieczony łoży na przedszkole ich synka, a obecnie, mieszkając z ubezpieczoną utrzymuje wspólny dom. Fakt, iż osobno gospodarowali pieniędzmi nie wpływał na brak relacji gospodarczych, ponieważ pieniądze, którymi dysponowała ubezpieczona i tak pochodziły bezpośrednio z firmy płatnika składek. Zarówno więc ubezpieczona, jak i płatnik składek w miarę swoich możliwości, wspólnymi siłami łożyli na utrzymanie rodziny.

Mając powyższe na uwadze, Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, iż rozdzielność majątkowa sama z siebie nie stanowi zatem podstawy do tego, by współpracującego małżonka uznać za osobę niepodlegającą ubezpieczeniom społecznym. Innymi słowy, jeśli małżonek przedsiębiorcy może zostać uznany za osobę współpracującą w działalności gospodarczej, to nie ma żadnego znaczenia, jaki ustrój majątkowy panuje w ich związku. Podstawowe znaczenie przy nakładaniu obowiązku obejmowania ubezpieczeniem społecznym osób współpracujących w działalności gospodarczej ma faktyczna relacja pomiędzy przedsiębiorcą a takim współpracownikiem.

W ocenie Sądu Okręgowego, A. K. (1) nie wykazała, wbrew ciążącemu na niej obowiązkowi braku prowadzenia z płatnikiem M. K. (1) wspólnego gospodarstwa domowego, a w szczególności braku istnienia pomiędzy nimi relacji gospodarczych. W niniejszej sprawie nie zostały zatem spełnione przesłanki do uznania A. K. (1) za pracownika w myśl art. 22 k.p.

Na marginesie Sąd meriti jednocześnie wskazał, iż zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą, zaświadczenia nie są aktami administracyjnymi (w szczególności - decyzjami), lecz jedynie czynnościami faktycznymi, ponieważ nie są oświadczeniami woli, lecz tylko oświadczeniami wiedzy (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 20 września 2007r., sygn. akt VI SA/Wa 1037/07). Zaświadczenie nie kształtuje (przyznaje, ogranicza bądź pozbawia), nie stwierdza ani nie uznaje uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa, lecz jedynie potwierdza istnienie (bądź brak) uprawnienia lub obowiązku. Powyższe oznacza to, iż zmiana stanu faktycznego, następująca po dniu wydania przedmiotowego zaświadczenia może spowodować, iż zaświadczenie to stanie się nieaktualne. W niniejszej sprawie taka sytuacja miała miejsce, albowiem organ rentowy po wydaniu zaświadczenia z dnia 10 lutego 2022 r. o potwierdzeniu ubezpieczenia A. K. (1), wszczął postępowanie w sprawie podlegania przez nią ubezpieczeniom społecznym na podstawie umowy o pracę przez M. K. (1) od 1 stycznia 2022r. W następstwie przeprowadzonego postępowania wydana została zaskarżona decyzja, a zaświadczenie z 10 lutego 2022 r. przestało obowiązywać.

W konsekwencji Sąd Okręgowy wskazał, że zaskarżoną decyzję organu rentowego należało uznać za prawidłową, co skutkowało oddaleniem wniesionego odwołania na podstawie art. 477 14 § 1 k.p.c. (pkt I sentencji wyroku).

W pkt II sentencji wyroku na podstawie art. 98 k.p.c. w związku z § 9 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych zasądzono od A. K. (1) na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. kwotę 180 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

Z powyższym rozstrzygnięciem nie zgodziła się ubezpieczona, która zaskarżając je w całości, zarzuciła:

1)  naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:

a)  art. 8 ust. 11 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez:

błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że krótkotrwały brak ustania relacji gospodarczych pomiędzy małżonkami nie świadczy o ustaniu relacji gospodarczych pomiędzy nimi, a tym samym spełniony jest warunek wspólnego prowadzenia gospodarstwa domowego, o którym mowa we wskazanym przepisie, co skutkowało uznaniem ubezpieczonej za osobę współpracującą;

poprzez jego zastosowanie w niniejszej sprawie, podczas gdy ze zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności w postaci spójnych zeznań świadków jednoznacznie wynika, że odwołująca i M. K. (1) nie prowadzili wspólnego gospodarstwa domowego, w spornym okresie tj. od października 2021 r. do września 2022 r. (i do dnia sporządzenia apelacji nadal nie prowadzą), co w konsekwencji doprowadziło do błędnego uznania, że odwołująca jest osobą współpracującą w myśl powyższego przepisu, a tym samym nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu oraz chorobowemu jako pracownik zatrudniony na podstawie umowy o pracę od 1 stycznia 2022 r.

b)  art. 133 k.r.o. w zw. z art. 135 § 3 k.r.o. poprzez jego niezastosowanie, a w konsekwencji błędne przyjęcie, że ubezpieczona i M. K. (1) prowadzą i prowadzili wspólne gospodarstwo domowe, albowiem wspólnie sprawują opiekę nad małoletnim synem i oboje ponoszą koszty jego utrzymania, podczas gdy w sposób należyty spełniają oni obowiązek alimentacyjny, o którym mowa w powyższych przepisach, co w konsekwencji doprowadziło bo błędnego uznania, że ubezpieczona jest osobą współpracującą;

2)  naruszenie przepisów postępowania, tj.:

a)  art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną, sprzeczną z zasadami doświadczenia życiowego ocenę materiału dowodowego, a w konsekwencji wyprowadzenie z tego materiału dowodowego, wniosków z niego niewynikających, a mianowicie, że ubezpieczona i M. K. (1) prowadzili wspólne gospodarstwo domowe pomimo tego, że mieszkali oni oddzielnie, a każde samodzielnie ponosiło koszty swojego utrzymania, zaś wspólnie ponosili wyłącznie koszty utrzymania dziecka, zgodnie z art. 133 k.r.o. i art. 135 § 3 k.r.o., co skutkowało błędnym uznaniem przez Sąd pierwszej instancji, że ubezpieczona jest osoba współpracującą w myśl art. 8 ust. 11 u.s.u.s.,

b)  art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego i dokonanie jego oceny z pominięciem istotnej jego części, tj.:

zeznań świadka: P. B. polegającej na pominięciu przez Sąd pierwszej instancji faktu, że w/w świadek wskazał, że ubezpieczona i M. K. (1) prowadzą odrębne gospodarstwo domowe, a ponadto mają rozdzielność majątkową i dzielą się wyłącznie kosztami utrzymania małoletniego dziecka;

zeznań świadka K. S. polegającej na pominięciu przez Sąd, faktu, że ubezpieczona i M. K. (1) nie spełniają podstawowych funkcji małżeńskich (nie żyją jak mąż i żona), zaś koszty utrzymania pokrywane są przez każdego z nich z osobna, z własnych środków finansowych, a nadto nie spożywają wspólnie posiłków,

zeznań świadka J. S. (2) polegające na pominięciu, że świadek wskazał, iż każde z małżonków utrzymuje się samo, kupują oddzielnie wyżywienie i nie spożywają wspólnie posiłków;

wyjaśnień A. K. (1) polegającej na pominięciu faktu, że małżonkowie nie wykonują funkcji małżeńskich, mieszkają w oddzielnych pokojach, nie mają wspólnych rzeczy, każdy pokrywa samodzielnie swoje koszty wyżywienia, a w okresie oddzielnego zamieszkiwania ubezpieczona pokrywała samodzielnie koszty swojego utrzymania i utrzymania mieszkania;

wyjaśnień M. K. (1) polegające na pominięciu faktu, że w spornym okresie, płatnik składek i ubezpieczona zamieszkiwali oddzielnie, nie prowadzili wspólnego gospodarstwa domowego, każdy samodzielnie i niezależnie podejmuje własne decyzję i wykonuje codziennie obowiązki (brak podziału obowiązków, każdy sprząta po sobie),

co w konsekwencji doprowadziło do błędnego ustalenia przez Sąd pierwszej instancji stanu faktycznego w przedmiotowej sprawie, a mianowicie że ubezpieczona i jej mąż prowadzą wspólne gospodarstwo domowe;

c)  art. 227 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 327 1 k.p.c.
w zw. z art. 258 k.p.c. poprzez niezawarcie w uzasadnieniu wyroku podstawy faktycznej, a mianowicie: dowodów, na których Sąd pierwszej instancji się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, bowiem z treści uzasadnienia wynika, że Sąd poczynił ustalenia: „na podstawie zeznań świadków: P. B., K. S., J. S. (1), uczestnika M. K. (1) oraz ubezpieczonej, dokumentacji zgromadzonej w aktach ZUS" przy czym Sąd: nie wskazał, wypowiedziom, których świadków i w jakim zakresie dał wiarę oraz jakie na ich podstawie fakty uznał za udowodnione, a które fakty uznał za nieudowodnione.

Wskazując powyższe zarzuty, apelująca wniosła o:

zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie odwołania w całości poprzez ustalenie, że A. K. (1) od dnia 1 stycznia 2022 r. podlega ubezpieczeniom społecznym z tytułu zatrudnienia jako pracownik u płatnika składek oraz, że nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym jako osoba współpracująca przy wykonywaniu pozarolniczej działalności gospodarczej,

zasądzenie od organu na rzecz ubezpieczonej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje według norm przepisanych;

ewentualnie, o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania przy uwzględnieniu kosztów dotychczasowego postępowania.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie.

W pierwszej kolejności, w nawiązaniu do zarzutów apelacyjnych, Sąd odwoławczy podkreśla, że podziela pogląd prawny wyrażony przez Sąd Najwyższy, iż sąd drugiej instancji jest obowiązany zamieścić w swoim uzasadnieniu takie elementy, które ze względu na treść apelacji i zakres rozpoznania są potrzebne do rozstrzygnięcia sprawy, ale nie ma zarazem obowiązku wyrażania szczegółowego stanowiska odnośnie wszystkich poglądów prezentowanych przez strony, jeżeli nie mają one istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy (por. postanowienie SN z 16 marca 2012 r., IV CSK 373/11, Lex nr 1169841, wyrok SN z 29 października 1998 r., II UKN 282/98, OSNP 1999/23/758, Lex nr 38240). Z tego względu, mimo rozbudowanej i zawierającej szereg spostrzeżeń apelacji ubezpieczonej, Sąd Apelacyjny odniósł się szczegółowo do istotnych z punktu widzenia niniejszej sprawy zarzutów i poprzestał na ogólnym nieuwzględnieniu podnoszonych w sprawie okoliczności drugorzędnych.

W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów naruszenia przepisów prawa procesowego zmierzających do podważenia poczynionych przez Sąd Okręgowy ustaleń faktycznych, bowiem dopiero w prawidłowo ustalonym stanie faktycznym istnieje możliwość oceny zasadności stosowanych przepisów prawa materialnego.

Wbrew stanowisku apelującej, Sąd pierwszej instancji dokonał w przeważającej mierze prawidłowych ustaleń faktycznych (o czym poniżej) i za chybione należało uznać zarzuty dotyczące dokonania niewłaściwej, a przede wszystkim niewszechstronnej, oceny zebranego materiału dowodowego. Należy podkreślić, że oceniając wiarygodność przeprowadzonych dowodów Sąd Okręgowy nie przekroczył granicy swobodnej ich oceny określonej przepisem art. 233 § 1 k.p.c. Ugruntowany jest w orzecznictwie pogląd podzielany również przez sąd orzekający, że ramy swobodnej oceny dowodów wyznaczone są wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz reguł logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny, i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, a następnie odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Błąd w ustaleniach faktycznych następuje, gdy zachodzi dysharmonia pomiędzy materiałem zgromadzonym w sprawie a konkluzją, do której dochodzi sąd na skutek przeinaczenia dowodów oraz wszelkich wypadków wadliwości wynikających z naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., do czego dochodzi gdy ocena materiału dowodowego koliduje z zasadami doświadczenia życiowego lub regułami logicznego wnioskowania.

Tak rozumianego zarzutu sprzeczności istotnych ustaleń sądu z treścią materiału dowodowego Sądowi Okręgowemu skutecznie zarzucić nie można, a apelująca uzasadniając podniesione zarzuty w istocie prowadzi polemikę z rozważaniami Sądu pierwszej instancji, sprowadzającą się jedynie do odmiennej interpretacji zeznań świadków.

W pisemnych motywach rozstrzygnięcia, Sąd meriti szczegółowo wskazał na podstawie jakich dowodów poczynił istotne ustalenia faktyczne oraz zgodnie z treścią art. 328 § 2 k.p.c. Uważna lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku czyni zarzuty apelacji odnoszące się do obrazy przepisów postępowania mających wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia ujęte w apelacji bezzasadnymi. Sąd ten odniósł się bowiem do wszystkich dowodów przeprowadzonych w sprawie i szczegółowo je omówił, w tym także powoływane w apelacji zeznania świadków: P. B. (ojca ubezpieczonej), K. S. (przyjaciółki ubezpieczonej), J. S. (2) (przyjaciółki ubezpieczonej), M. K. (1) (męża ubezpieczonej) oraz samej ubezpieczonej. Sąd wyjaśnił na podstawie jakich dowodów, jakie okoliczności ustalił. Analiza powyższych zeznań przez Sąd Apelacyjny w konfrontacji z oceną Sądu Okręgowego, nie pozwala tej oceny zakwestionować.

Dodatkowo wskazać należy, że zeznania ojca ubezpieczonej oraz J. S. (1) i K. S. należało ocenić jako niewiarygodne w części, w której próbowali oni wykazać, iż małżonkowie K. nie prowadzili wspólnego gospodarstwa domowego.

Wbrew odmiennym zapatrywaniom odwołującej, przeprowadzony dowód z zeznań świadków nie pozwolił na wykazanie podnoszonych przez nią twierdzeń o prowadzeniu odrębnych gospodarstw domowych. W pierwszej kolejności wskazać należy, że dokonując oceny tego dowodu, należało zachować szczególną ostrożność. Nie można było bowiem stracić z pola widzenia, że wszyscy świadkowie są osobami bliskimi dla A. K. (1), przez co niewątpliwie byli zainteresowani przyczynieniem się do uzyskania korzystnego dlań rozstrzygnięcia. Przechodząc zaś do meritum, podkreślić należy, że zeznania tychże świadków doprowadziły wręcz do przeciwnych wniosków, niż tego oczekiwać by mogła ubezpieczona. P. B. (ojciec ubezpieczonej) po pierwsze wskazał, iż nie posiada zbyt dużej wiedzy na temat relacji, ani sytuacji majątkowej małżonków K.. Potwierdził fakt wykonywania przez ubezpieczoną na rzecz jej męża pracy, ale nie znał warunków tej współpracy. Ponadto, choć potwierdził także fakt tymczasowego wyprowadzenia się przez ubezpieczoną od męża i zamieszkanie z ojcem, to jednak nie potrafił określić jak długo trwała ta sytuacja („córka mieszkała chyba u mnie około pół roku”). Szczególnie istotną jednak była okoliczność wykazana przez tego świadka, a mianowicie to, że pomimo iż jest najemcą mieszkania, nie opłacał opłat za wywóz śmieci w związku z zamieszkiwaniem córki z dzieckiem. W ten sposób faktu zamieszkiwania z ojcem nie sposób skutecznie zweryfikować, skoro najprawdopodobniej sam właściciel mieszkania o tymże nie wiedział. Również zeznania przyjaciółek ubezpieczonej nie mogły przyczynić się do zmiany zapatrywań w zakresie spornych okoliczności, a mianowicie faktu prowadzenia wspólnego gospodarstwa domowego przez ubezpieczoną i jej męża. Na wstępie zaakcentować należy, że K. S. mieszka w G., nie mogła zatem być naocznym świadkiem relacji małżonków oraz ich sytuacji życiowej. Wszelkie informacje jakie posiadała, pochodziły od ubezpieczonej oraz jej męża. Niemniej jednak z zeznań tych wynikało, że to M. K. (1) ponosił koszty utrzymania domu, w którym – z pewnymi przerwami – ubezpieczona mieszkała wraz z nim oraz wspólnym dzieckiem. M. K. (1) opłacał również przedszkole. Świadek ta wskazała jednocześnie, że to ubezpieczona kupowała wyżywienie. Z zeznań świadek J. S. (1) wynikało zaś natomiast tak naprawdę tylko to, że ubezpieczona świadczyła na rzecz jej męża pracę, która miała charakter zdalny. Świadek wskazała również, że małżonkowie K. nie mają wspólnego majątku. M. K. (1) wskazał natomiast, że zajmuje się opłatami za dom oraz za przedszkole, a żona kupuje jedzenie dla siebie i dziecka. Potwierdził, że mają osobne budżety. Wskazał ponadto, że „każdy sprząta po sobie, ja zajmuję się odkurzaniem”. W ocenie Sądu Apelacyjnego, podobnie jak Sądu pierwszej instancji, nie sposób stwierdzić zatem w oparciu o treść przytoczonych dowodów, by w ramach badania materiału dowodowego, ujawniono okoliczności, które mogłyby wskazywać, że małżonkowie K. prowadzili odrębne gospodarstwa domowe, jak usilnie starała się to wykazać ubezpieczona. Słusznie też podkreślił, że akcentowana przez świadków rozdzielność majątkowa sama z siebie nie stanowi zatem podstawy do tego, by współpracującego małżonka uznać za osobę niepodlegającą ubezpieczeniom społecznym. Skoro między małżonkami występowały relacje gospodarcze, to o braku prowadzenia z płatnikiem M. K. (1) wspólnego gospodarstwa domowego, nie mógł przemawiać jedynie fakt posiadania odrębnych majątków, czy tymczasowego osobnego zamieszkiwania.

Wobec powyższego prawidłowo ustalił Sąd Okręgowy, że małżonkowie, mimo rozdzielności majątkowej, cały czas prowadzili wspólne gospodarstwo domowe. Nie ma również wątpliwości, że powierzając swojej małżonce odpowiedzialne stanowisko menadżera i kierownika sklepu płatnik miał do niej pełne zaufanie a praca ubezpieczonej wydatnie przyczyniała się do efektów prowadzonej działalności gospodarczej. Zarobione w ten sposób pieniądze ubezpieczona przeznaczała nie tylko na własne potrzeby ale również na współutrzymanie ich dziecka.

Przechodząc zaś do zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego, przypomnieć należy, iż stosownie do treści art. 6 ust. 1 pkt 5 w związku z art. 8 ust. 11 oraz art. 12 ust. 1 i art. 13 pkt 5 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jednolity: Dz. U. z 2009 r. nr 205, poz. 1585 ze zm.), obowiązkowo przedmiotowym ubezpieczeniom podlegają: małżonek, dzieci własne, dzieci drugiego małżonka i dzieci przysposobione, macocha, i ojczym oraz osoby przysposabiające, jeżeli pozostają z osobą prowadząca pozarolniczą działalność we wspólnym gospodarstwie domowym i współpracują przy prowadzeniu tej działalności - od dnia rozpoczęcia tej współpracy do dnia jej zakończenia.

Wskazując powyższe, nie można tracić z pola widzenia, że z uwagi na obowiązkowy charakter omawianych ubezpieczeń, ich tytuł powstaje z urzędu, niezależnie od woli osób spełniających kryteria do uznania ich za osoby współpracujące przy prowadzeniu pozarolniczej działalności gospodarczej.

Zgodnie natomiast z brzmieniem art. 8 ust. 2 cytowanej ustawy, jeżeli pracownik spełnia kryteria określone dla osób współpracujących, o których mowa w ust. 11 - dla celów ubezpieczeń społecznych jest traktowany jako osoba współpracująca.

Dokonując analizy powołanych przepisów należy więc dojść do wniosku, że jeżeli osoba wymieniona w art. 8 ust. 11, tj. małżonek, dzieci własne, dzieci drugiego małżonka i dzieci przysposobione, macocha, i ojczym oraz osoby przysposabiające, pozostają z osobą prowadzącą pozarolniczą działalność we wspólnym gospodarstwie domowym i współpracują przy prowadzeniu tej działalności, bezwzględnie podlegają obowiązkowym ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu z tytułu współpracy przy prowadzeniu pozarolniczej działalności, zaś jeśli kryteria określone dla osób współpracujących spełnia pracownik, dla celów ubezpieczeń społecznych jest traktowany także jak osoba współpracująca.

W związku z powyższym, w celu uznania danej osoby za osobę współpracującą z osobą prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą, niezbędne jest zaliczenie tejże osoby do kręgu osób najbliższych dla osoby prowadzącej działalność gospodarczą. Przy czym zaznaczenia jednocześnie wymaga, że osoba ta, poza łączącym ją z prowadzącym działalność gospodarczą pokrewieństwem, musi również pozostawać z nim we wspólnym gospodarstwie domowym.

Fakt spełnienia powyższego kryterium – wbrew odmiennym twierdzeniom odwołującej – wynika wprost ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Sąd Apelacyjny, podzielając ustalenia Sądu Okręgowego w tym zakresie, pragnie wskazać, że wbrew twierdzeniom ubezpieczonej, dla określenia prowadzenia wspólnego gospodarstwa domowego nie ma istotnego znaczenia fakt wspólnego zamieszkiwania, czy panującego ustroju majątkowego pomiędzy małżonkami. Zasadnicze znaczenie ma natomiast prowadzenie wspólnego budżetu, czy współpracowanie w załatwianiu codziennych spraw życiowych. Zatem z prowadzeniem wspólnego gospodarstwa domowego mamy do czynienia nie tylko wtedy, gdy osoby nie tylko razem zamieszkują, ale także wtedy, gdy wspólnymi siłami zaspokajają swoje potrzeby życiowe, czy swoich dzieci. W sprawie niewątpliwe ustalono, że mąż odwołującej jest właścicielem domu, w którym mieszka wraz z nią oraz ich wspólnym dzieckiem, jak i tego, że to on ponosi koszty utrzymania tego domu oraz opłaca przedszkole wspólnego syna. Ubezpieczona nie ponosi z tego tytułu jakichkolwiek kosztów. Ubezpieczona zaś kupuje żywność dla siebie i syna. Małżonkowie wspólnie dzielą się opieką nad dzieckiem. W związku z powyższym, w świetle tylu przytoczonych powiązań, jak również faktu czerpania korzyści przez ubezpieczoną z majątku, który formalnie stanowi wyłączną jego własność, jako sprzeczne z logiką i doświadczeniem życiowym byłoby stwierdzenie, że małżonkowie K. nie prowadzą wspólnego gospodarstwa domowego. Wszyscy przesłuchani w spawie świadkowie wskazali bowiem, że ubezpieczonej nie było stać na samodzielne wynajęcie mieszkania, co skutkowało tym, że wróciła do domu męża. Jak słusznie zauważył Sąd pierwszej instancji, odnosząc się do kwestii zaspokajania wspólnych potrzeb, nie sposób odnosić się wyłącznie do aspektów finansowych, lecz również należy brać pod uwagę osobiste starania tych osób o wspólny byt. Zaspokajanie bowiem potrzeb założonej przez małżonków rodziny jest ich jednym z podstawowych obowiązków. W związku z tym obowiązek ten istnieje również w przypadku ustanowienia rozdzielności majątkowej pomiędzy nimi. Jednocześnie wyłącznie na marginesie warto wskazać, odnosząc się do całokształtu ujawnionych okoliczności, że ustrój panujący pomiędzy odwołującymi należy uznać za jedynie formalny, bowiem z domu, będącego wyłączną własnością M. K. (1) od wielu lat (z niedługą przerwą) korzysta również ubezpieczona, tak jakby był również jej własnością.

Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 kwietnia 2023 r., sygn. akt III USKP 43/22, prawidłowe odkodowanie czy doszło do współpracy, o której mowa w art. 8 ust. 11 u.s.u.s. wymaga uwzględnienia następujących okoliczności. Po pierwsze, elementarną cechą działalności gospodarczej jest jej wykonywanie (a więc i współpraca) w sposób zorganizowany i ciągły. Wyraża się to zawodowym charakterem czynności, które są powtarzalne, podporządkowane zasadzie racjonalnego gospodarowania oraz uczestnictwie w obrocie gospodarczym.

Co istotne, Sąd Najwyższy zwrócił jednocześnie uwagę, że „sąd powszechny – w granicach zaskarżenia decyzji organu rentowego - jest uprawniony do zweryfikowania istnienia tytułu ubezpieczenia, gdy okoliczności sprawy suponują instrumentalne wykorzystywanie prawa, tworzenie sofizmatycznych figur w celu zadekretowania osoby w systemie ubezpieczenia społecznego. Tym samym twierdzenia i dowody przedstawione przez zainteresowane podmioty (pozostające ze sobą w bliskich więzach rodzinnych) nie mogą być automatycznie powielane, bez nuty refleksji i uchwycenia szerszej perspektywy (kontekstu), lecz winny być poddane ocenie z wykorzystaniem podstawowych narzędzi interpretacyjnych (zasad doświadczenia życiowego, logicznego rozumowania). Dopiero wówczas otwiera się możliwość prawidłowego wyprowadzenia wniosków w odniesieniu do zindywidualizowanej sytuacji konkretnej osoby. Wówczas taki proces będzie ważył wszelkie argumenty „za i przeciw”, tak by ostateczny werdykt był maksymalnie zobiektywizowany.”

Fakt, iż pojęcie „współpracy przy prowadzeniu działalności” nie zawiera definicji legalnej, jak słusznie zauważył Sąd Najwyższy w cytowanym orzeczeniu, nakazuje odwołanie się do pojęć z prawa rodzinnego (małżeństwo, pozostawanie we wspólnym gospodarstwie domowym), którym towarzyszy autonomiczny zwrot dotyczący „współpracy przy prowadzeniu działalności, co w dalszej kolejności pozwala

(obliguje) do uwzględnienia subsydiarnego wykorzystania reguł wypracowanych na tle art. 6 ust. 1 pkt 5 ustawy systemowej. Słuszne zatem okazują się spostrzeżenia Sądu pierwszej instancji, które Sąd odwoławczy w pełni podziela.

Sąd Najwyższy, co należy również mieć na uwadze, wskazał jednocześnie, że nie można wywodzić, że każda praca wykonywana przez małżonka na rzecz współmałżonka przedsiębiorcy musi być kwalifikowana jako współpraca przy prowadzeniu tej działalności.

Niewątpliwie zatem okazjonalna pomoc współmałżonka przy prowadzonej działalności nie prowadzi do powstania odrębnego tytułu ubezpieczenia społecznego. Sąd Najwyższy w cytowanym wyroku, odwołując się zresztą do ugruntowanego orzecznictwa, przywołał cechy konstytutywne spornego pojęcia, na które składa się:

istotny ciężar gatunkowy działań współmałżonka, które nie mogą mieć charakteru wtórnego;

bezpośredni związek z przedmiotem działalności gospodarczej;

stabilność i zorganizowanie oraz znaczący czas i częstotliwość podejmowanych robót.

Bez wątpienia współpraca małżonków K. nie miałach charakteru incydentalnego. Dochody ubezpieczonej uzyskiwane ze współpracy z mężem stanowiły dla niej nieistotne źródło utrzymania. Współpraca ta zaś charakteryzowała się ciągłością oraz istotnym zaangażowaniem. Brak jest bowiem jakichkolwiek wątpliwości, że ubezpieczona w spornym okresie wykonywała czynności, które składały się na istotę działalności gospodarczej prowadzonej przez M. K. (1). Stąd też należy jednoznacznie stwierdzić, że czynności te wykazywały się istotnym ciężarem gatunkowym, jak również pozostawały w bezpośrednim związku z przedmiotem prowadzonej przez niego działalności. Zgromadzony w przedmiotowej sprawie materiał dowodowy, jak również poczynione na niego podstawie ustalenia faktyczne niewątpliwie wskazuje, że działalność A. K. (2) w spornym okresie należało uznać za działalność podejmowaną przez nią w ramach współpracy przy prowadzeniu działalności gospodarczej przez jego męża. Stanowisko kierownika sklepu i menadżera związane jest z powierzeniem kluczowych czynności przy prowadzeniu sklepu. Tym samym czynności te należało uznać za spełniające kryteria niezbędne do ustalenia faktu współpracy przy prowadzeniu działalności gospodarczej w rozumieniu art. 8 ust. 11 ustawy systemowej.

W konsekwencji tutejszy Sąd Apelacyjny uznaje, że zarzuty apelującej są nieuzasadnione, a ponieważ brak jest też innych podstaw do wzruszenia trafnego rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji, które Sąd odwoławczy bierze pod rozwagę z urzędu - apelację jako bezzasadną na podstawie art. 385 k.p.c. oddalono.

Gabriela Horodnicka-Stelmaszczuk

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Magdalena Beker
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny w Szczecinie
Osoba, która wytworzyła informację:  Sędzia Gabriela Horodnicka-Stelmaszczuk
Data wytworzenia informacji: